Wieże telefoniczne w Buku. Przepychanki trwają

Wieże telefoniczne w Buku. Przepychanki trwają

Czy kilkudziesięciometrowe wieże telefonii komórkowych staną w Buku i kilku podbukowskich miejscowościach? W urzędzie

Czy kilkudziesięciometrowe wieże telefonii komórkowych staną w Buku i kilku podbukowskich miejscowościach? W urzędzie toczy się kilka postępowań administracyjnych dla ich lokalizacji. Na razie każda decyzja o odmowie jest uchylana przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Mało tego. Jedną ze spraw ma rozstrzygnąć burmistrz sąsiedniej gminy.

W ostatnim półroczu nie ma w zasadzie miesiąca, w którym do bukowskiego urzędu nie wpływały wnioski inwestorów, odwołania od decyzji lub decyzje SKO nakazujące Burmistrzowi Miasta i Gminy ponowne rozpatrzenie sprawy. Wieże telefonii komórkowych miałyby stanąć m.in. przy ul. Bohaterów Bukowskich, przy ul. Przemysłowej, a także w Kalwach, Wysoczce i Dakowach Suchych.

Postępowania wciąż się toczą

Najświeższą sprawą jest ta z Kalw, gdzie wieża miałaby powstać przy al. Lipowej. 31 sierpnia wniosek o tzw. lokalizację inwestycji celu publicznego złożyła tam spółka P4 – właściciel sieci Play. 4 grudnia 2018 r. burmistrz wydał decyzję odmowną. Jak podczas ostatniej sesji poinformował Paweł Adam, zrobił to z uwagi na protesty mieszkańców. 13 grudnia inwestor złożył odwołanie, a sprawa trafiła do SKO.

Bardzo podobnie sytuacja wygląda w przypadku wieży mającą stanąć przy ul. Przemysłowej w Buku. Wniosek spółki P4 wpłynął 24 sierpnia 2018 r., decyzję odmowną wydano 26 października (jeszcze w poprzedniej kadencji), 6 listopada inwestor się od niej odwołał, a tydzień później sprawę przekazano do SKO.

Inwestorzy nie odpuszczają

Jak pokazują wcześniejsze przykłady prób zablokowania inwestycji z uwagi na protesty mieszkańców, SKO najczęściej uchyla decyzje odmowne wydawane przez bukowski urząd. Tak było w przypadku budowy wieży w Wysoczce przez sieć T-Mobile. Burmistrz odmówił lokalizacji 27 lipca 2018 r., niecały miesiąc później inwestor odwołał się od tej decyzji, a pod koniec listopada SKO uchyliło decyzję burmistrza nakazując ponowne rozpatrzenie sprawy. Podobnie było w przypadku wieży w Dakowach Suchych. Decyzję odmowną wydano 23 stycznia 2018 r. SKO uchyliło ją 27 czerwca.

Bodaj najgłośniejszą sprawą jest budowa wieży przy ul. Bohaterów Bukowskich. Mająca liczyć ponad 50 m konstrukcja górowałaby nad krajobrazem miasta, w tym nad kościołem Św. Krzyża. Burmistrz Miasta i Gminy Buk wydał decyzję odmowną 9 listopada 2016 r. Inwestor (znów właściciel sieci Play) się od niej odwołał. Sprawę przejęło SKO, któremu aż półtora roku zajęło wydanie decyzji. 26 czerwca 2018 r. kolegium uchyliło (w całości) decyzję burmistrza, przekazując ją do ponownego rozpatrzenia.

Decyzją w rękach burmistrza innej gminy

Sprawa skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy burmistrzem Buku został Paweł Adam. W czasie ostatniej sesji przekazał radnym informację, że nie będzie mógł zająć się sprawą lokalizacji wieży przy ul. Bohaterów Bukowskich.

Jeszcze w 2016 r., protestując przeciw budowie tej wieży, jego brat formalnie stał się stroną postępowania. W przypadku pokrewieństwa lub powinowactwa przepisy nakazują przekazanie sprawy do SKO, które do wydania decyzji wyznacza władze innej gminy. Decyzję o lokalizacji tej wieży ma podjąć Burmistrz Opalenicy.

Inny sposób na wieże

Odnosząc się do uchylenia przez SKO decyzji odmownej dla budowy wieży w Wysoczce, radny Tomasz Plewa mówił: – To jest kolejny dowód na to, że będzie nam ciężko. Ale refleksja moja zmierza do tego dlaczego nie możemy sobie poradzić z lokalizacją wieży przy Bohaterów Bukowskich, która dla mnie wydaje się najłatwiejsza? Nie mam wiedzy do dzisiaj, dlaczego przeszliśmy, w poprzedniej kadencji, całą procedurę planistyczną, a tak naprawdę do dzisiaj nie wiem gdzie jesteśmy. Więc stawiam pytanie, dlaczego radni nie otrzymali projektu uchwały zatwierdzającej uchwałę o miejscowym planie, skoro nie było żadnych problemów przy podjęciu uchwały o przystąpieniu do planu? – pytał. – Z mojego punktu widzenia nie ma żadnych przeszkód żebyśmy się tym zajęli w tym momencie. Jeśli wojewoda coś zrobi niedobrego (uchyli uchwałę Rady Miejskiej w sprawie planu – przyp. red.) to się mówi trudno. Poznań co chwilę mierzy się z poprawnością miejscowych planów z wojewodą. Jak nie spróbujemy to się nie dowiemy. Ucięlibyśmy wtedy procedurę planistyczną forsowaną przez cel publiczny i odsyłaniem decyzji do SKO, więc chociaż jedna decyzja byłaby tu przesądzona na tak albo na nie. Apeluję zatem o zakończenie procedury planistycznej tego miejsca, tym bardziej, że mieszkańcy ciągle dopytują – mówił radny.

W planie miejscowym można zawrzeć zapis zabraniający np. lokalizacji konstrukcji o wysokości przekraczającej 30 m. Problem w tym, że inwestorzy (lub mieszkańcy) mogą do takiego planu wnosić zastrzeżenia i zwracać uwagę, że jest on wymierzony przeciwko konkretnej inwestycji. Jeśli wojewoda przyzna im rację, może uznać uchwałę Rady Miejskiej i plan za nieważne, a sprawa może wrócić do punktu wyjścia.

Najnowsze artykuły

Co ciekawego na ekranie

REPERTUAR

Powietrze w gminie