Różni ludzie – jeden ślad

Różni ludzie – jeden ślad

Istnieją od niedawna, ale już zdążyli zorganizować rajd motocyklowy, który w ubiegłym roku przyciągnął

Istnieją od niedawna, ale już zdążyli zorganizować rajd motocyklowy, który w ubiegłym roku przyciągnął do naszej gminy blisko 100 motocykli. Trwają właśnie przygotowania do drugiej edycji rajdu, która odbędzie się w Dobieżynie już za niecały miesiąc. Kto za tym wszystkim stoi? Grupa pasjonatów, która nie tylko uwielbia przysłowiową jazdę z wiatrem we włosach, ale również chce zrobić coś ciekawego w swoim rejonie. Przedstawiamy Wam Bukowską Grupę Motocyklową – różnych ludzi, których łączy jeden ślad.

Jak długo istnieje grupa motocyklowa?

Od roku. Powstała w marcu 2017 r. na potrzeby rajdu.

Jakie były jej początki?

Błażej: To były telefony pomiędzy nami z informacją, że jest pomysł, aby zorganizować rajd i szukam następnych zakręconych osób, które będą chciały w tym pomóc. Wyszło! A sam pomysł zrzeszenia grupy ludzi, którzy jeżdżą, był już od kilku ładnych lat. Rozmawiałem z wieloma osobami, z którymi jeździliśmy, ale nikt nie wykazywał chęci. To byli ludzie spoza Buku, spoza gminy. Na początku plan był tylko taki, że chcemy coś zrobić. Wiedziałem mniej więcej jaka forma, ale nie wiadomo było gdzie, jak i za co.

Pierwsza taka grupa powstała na facebooku – Motocykliści Grupa Buk i okolice, do której przyłączyło się dość sporo osób. Właściciel tej grupy skontaktował się ze mną z pytaniem czy nie chciałbym tego przejąć i poprowadzić. Zacząłem tam wrzucać różne rzeczy, kiedyś udało mi się “skrzyknąć” kilka osób i pojechaliśmy na nocną jazdę motocyklem bez celu w Poznaniu. Z tych osób, które wtedy ze mną były, dzisiaj pozostali nieliczni – tylko Paulina i Łukasz. To było dobre 3 lata temu. Potem to się rozmyło. I dopiero w marcu ubiegłego roku powstał pomysł, żeby zebrać ludzi, którzy jeżdżą samotnie i wspólnie dzielić pasje. Obecnie Bukowska Grupa Motocyklowa liczy czternaście osób. Jeżdżenie to było jedno. Na spotkaniach są ludzie, którzy czują klimat, mają takie same podejście. Kiedyś ktoś fajnie powiedział, że to jest “styl życia”. Spotkaliśmy się, udało nam się załatwić “miejscówkę” w strażnicy. Przyjechało wtedy 14 motocykli, 14 osób, które zostały do dzisiaj. Był przedstawiony pomysł rajdu – robimy? Wszyscy krzyknęli “TAK”! No to zrobiliśmy.

Grupa pasjonatów, która po prostu chce coś zrobić?

Tak. Ideą rajdu było to, żeby nie tylko zorganizować rajd dla motocyklistów, ale żeby zmienić trochę postrzeganie motocyklistów wśród lokalnej społeczności. Dużo ludzi uważa, że to są dawcy organów. To jest nieprawda. Znamy bardzo dużo lekarzy, którzy jeżdżą. Znamy prawników, policjantów i innych ludzi. I to nie są dawcy organów. Na pierwszej edycji rajdu, którą zorganizowaliśmy w 1,5 miesiąca, było 96 motocykli, 108 osób – przyjechały motocykle ze Szczecina, z Myślenic, mieliśmy dwóch gości, którzy przyjechali do nas ze Szwecji. Były kobiety na motocyklach. Byli ludzie, którzy mieli dzieci na motocyklach (9-10 letnie). Były motocykle nowe, stare, zabytkowe. Byli ludzie w wieku 18-60+. wszystkim się bardzo podobało. To przede wszystkim nie jest wyścig. To jest rajd turystyczny, nikt nie liczy nam czasu. Liczy się sprawność i trochę sprytu. Mieliśmy przygotowane zadanie tematyczne, wszystko co kojarzy się w wsią – obieranie ziemniaków sierpem, prosiaki ze słomy, trzeba było polonezem zrobić łuk – tak jak na prawo jazdy.

Czy rajd jest tylko dla motocyklistów? Co z osobami, które chciałyby z Buku i okolic przyjść czy przyjechać do Dobieżyna – są przewidziane atrakcje również dla nich?

Tak. Generalnie w zeszłym roku dysponowaliśmy dość skromnym budżetem i możliwościami, ale wszystkim się podobało. Na każdego czekał poczęstunek, kawa, herbata. Nasze dziewczyny upiekły pyszne placki. Mieliśmy dla każdego jedzenie i wodę. W tym roku rozszerzamy dość znacznie atrakcje dla naszych gości (nie tylko uczestników na motocyklach). Będzie byk rodeo, dostępny za darmo dla wszystkich – dla dzieci i dorosłych. Takie też było nasze założenie, żeby atrakcje były dostępne dla wszystkich. Chcemy zrobić mistrza rodeo Dobieżyna. W zeszłym roku mieliśmy fajne nagrody – bony do sklepu motocyklowego w Poznaniu o wartości 300, 200 i 100 zł. wszystko też robiliśmy własnoręcznie, miało to mieć swojski klimat.

Mistrz rodea w Dobieżynie, rajd w Dobieżynie. A nie myśleliście, żeby zrobić taką imprezę w Buku?

To było pierwsze co pomyśleliśmy i zrobiliśmy po urodzeniu się pomysłu. Pierwszy telefon, zanim to się zaczęło dziać w dobrym kierunku. Chodziło nam o to, żeby podpiąć naszą imprezę pod Dni Buku. Aby start i meta były na stadionie, żeby uatrakcyjnić Dni Buku. Z naszej strony była taka chęć, ale nie było zainteresowania, usłyszeliśmy odpowiedź odmowną.

Duże wsparcia za to dostaliśmy od Straży Pożarnej w Dobieżynie. Teraz siedzimy sobie tutaj – w strażnicy OSP, w każdej chwili mamy do niej dostęp. Mamy miejsce, gdzie możemy się spotkać. Gdy była zajęta, bez problemu dostaliśmy klucze do klubu. Pan sołtys, rada sołecka, zarząd OSP Dobieżyn, członkowie OSP – oni wszyscy pomagali zabezpieczać nam imprezę, udostępnili plac i strażnicę. Udostępnili nam również sprzęt do koszenia oraz sami pomagali nam kosić trawę na placu. Straż zabezpieczała nam imprezę, w tym zabezpieczenie ruchu przy wyjeździe z placu. Dostaliśmy tutaj ogromne wsparcie, fajnie się dogadywaliśmy. W tym roku również zadeklarowali duże wsparcie. Ich głosy były również bardzo pozytywne, nawet prezes straży powiedział, cytuję: “Róbcie, róbcie, bo to była świetna impreza! Takiego czegoś to tu jeszcze nigdy nie było”. Myślimy, że w tym roku będzie jeszcze lepiej, jak wszystko się uda to będzie “kosmos”! 🙂 Będzie koncert na żywo, tańce, poczęstunek, gastronomia, byk rodeo, będziemy poprzebierani tematycznie. Będzie się działo!

Monika
ADMINISTRATOR
PROFILE

Najnowsze artykuły

Co ciekawego na ekranie

REPERTUAR

Powietrze w gminie