Autobusy na dworzec: co na to władze?

Autobusy na dworzec: co na to władze?

Czy uruchomienie autobusu, który miałby dowozić pasażerów na dworzec w Buku to dobry pomysł?

Czy uruchomienie autobusu, który miałby dowozić pasażerów na dworzec w Buku to dobry pomysł? Mieszkańcy w zdecydowanej większości są za. Pytanie czy idea ma racje bytu?

Od kilku miesięcy w Buku zatrzymują się także pociągi uruchomione w ramach Poznańskiej Kolei Metropolitalnej. W godzinach szczytu składy jeżdżą co pół godziny. Jak to wpłynęło na transport i czy stanie się przyczynkiem do uruchomienia autobusów?

Podczas ostatniej sesji rady miejskiej, która odbyła się we wtorek, 30 sierpnia, temat poruszył radny Tomasz Plewa, pytając burmistrza, czy ten ma zamiar przedstawić stanowisko gminy w sprawie transportu podczas spotkania zorganizowanego w bukowskiej synagodze, którego organizatorami są  Powiat Poznański, Fundacja Barak Kultury i Gazeta Wyborcza.

Kto, skąd i dokąd jeździ?

– Myślę, że po uruchomieniu PKM sytuacja zmieniła się radykalnie – stwierdził Stanisław Filipiak. – Ilość połączeń i odjazdów tak się zagęściła, że nie wyobrażam sobie, żeby obsłużyć połączenia na dworzec kolejowy kursami autobusów np. z Dobrej, Sznyfinia czy Szewc. W tej chwili trzeba ustalić, które z tych godzin odjazdów będą najbardziej obciążone i z jakich kierunków. Dzisiaj nie ma co prorokować.

Jak zauważył, mieszkańcy Niepruszewa nie korzystają ze stacji w Buku, woląc odjeżdżać z Otusza. Podobnie rzecz się ma z pracownikami dojeżdżającymi z Poznania do firm zlokalizowanych w Parku Przemysłowym. Oni też wysiadają w Otuszu, a właściciele firm podstawiają busy, które dowożą ich do miejsca pracy. – Mało tego, bo od 8 czy 9 września część pociągów przejeżdżających przez Buk będzie kończyło bieg nie w Poznaniu, a w Swarzędzu. To też zmienia sytuację, bo może się okazać, że są ludzie, którzy z Buku dojeżdżają do pracy do Swarzędza – zaznaczył Filipiak dodając, że gmina powinna powtórzyć badania przepływu pasażerów na stacji, które w maju 2017 r. wykonał poznański uniwersytet.

Co wykazały badania?

Badania prowadzono 23 i 24 maju 2017 r., w godz. 4.30 – 13.30. Według danych na bukowskiej stacji do pociągów wsiadało średnio 515 osób. 46 proc. z nich dojeżdża do pracy, 20 proc. stanowili studenci, 25 proc. – uczniowie, a 5 proc. – renciści i emeryci.

Aż 82 proc. ankietowanych deklarowało, że z usług kolei korzystało codziennie lub kilka razy w tygodniu (15 proc. – raz w miesiącu lub rzadziej), dlatego około 360-380 osób zdecydowało się na zakup biletu miesięcznego. Największa część osób wsiadających do pociągu w Buku (62 proc.) docierała na stację pieszo – to głównie mieszkańcy miasta oraz Dobieżyna. 17 proc. wybierało rower, a 39 proc. – samochód (jako kierowca lub pasażer). Zwykle były to osoby z miejscowości oddalonych od Buku o ponad 2 km.

Mieszkańcy chcą autobusu

Za rozwiązaniem umożliwiającym dowóz pasażerów PKP z miejsca ich zamieszkania (Dakowy Suche, Otusz, Dobra, Sznyfin, Wielka Wieś) opowiedziało się aż 67 proc. ankietowanych. – „Z uwagi na peryferyjną lokalizację stacji kolejowej względem miasta pomysł uruchomienia autobusu dowożącego na stację spotkał się z zainteresowaniem. Niemniej jednak trzeba uwzględnić fakt, iż głównie cieszył się poparciem osób z miejscowości najdalej położonych od stacji, z których liczba korzystających z usług kolei jest najmniejsza” – czytamy w podsumowaniu opracowania. – „Ponadto sama deklaracja poparcia pomysłu uruchomienia autobusu dowożącego na stację nie jest wiążąca i nie oznacza, że każdy z mieszkańców, który taką deklarację złożył, będzie na co dzień z tego środka transportu korzystał.”

A co z PKS-em?

Problemem transportowym, z którym boryka się wiele innych miast w Polsce, są likwidowane połączenia PKS. Zapytany o nie burmistrz odpowiedział: – PKS na razie się nie odzywa i chyba na razie nie ma szans na uruchomienie szybkiej linii do Buku – powiedział. – Ze strony Miasta Poznania, który jest właścicielem PKS-u, nie ma na razie żadnej decyzji. Na razie wiemy tyle, że prezydent podjął decyzje, że wszystkie trasy między dużymi miastami zostały w zeszłym roku zaniechane i PKS obsługuje tylko najbliższe tereny. Co będzie dalej z PKS-em na dziś nie potrafię powiedzieć – zakończył swoją wypowiedź.

Część osób biorących udział w sesji uczestniczyła także w spotkaniu, które w czwartek, 30 sierpnia odbyło się w synagodze. Już niedługo relacja na naszym portalu.

Najnowsze artykuły

Co ciekawego na ekranie

REPERTUAR

Powietrze w gminie